wtorek, 10 lipca 2018

i po wyborach sennośc deszcz i nic.... 2014.11.17

 
Poniedziałek 17 listopad 2014
Wracam po nocnej zmianie i normalnie nic mi się nie chce. Po śniadaniu kładę się na odsypianie i śpię jakieś 5 godzinek. Załatwiam potem parę spraw, robię zakupy i takie tam. Po powrocie do domu zaś kładę się i znowu zasypiam. Widać jakaś taka pogoda ciśnienie niskie czy jakoś tak…
Wieczorkiem chwila na oglądanie telewizji  i o dziwo zasypiam dość wcześnie…. Widać organizm dopominał się snu…

Komisje wyborcze nadal licza, program nie działa PKW stęka że bedzie wiadomo co i jak, ale nikt nic nie wie...  o co chodzi? kto wygrał a kto przegrał? jakas paranoja...

W kroplach deszczu
szaleje mój świat
gdzie łzy malują smutek

Pod parasolem moje myśli
trzęsą się z lekkiego chłodu
gubiąc marzenia jutra

Jakaś melancholii nuta
ciąży sercu w kieszeni
przywołując puste wspomnienia

Ze spuszczoną głową idę przed siebie
bez wiary w jutrzejszą pogodę
nawet nie martwię się o przeziębienie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz