czwartek, 26 lipca 2018
karnisz Dydek itd 2014.12.10
środa 10 grudnia 2014
Dziś tez jadę do Joli bo trzeba poprawić karnisz i bierzemy się za
sprzątanie kuchni oczywiście trzeba patrzeć co robi jej 2 -letni Syn Waldemar ( a przeze mnie nazywany: Dydek Dydkowski z Dydkowa)
Kiedy przykręcam drzwiczki od szafeczki to on non stop mi przeszkadza i muszę chować przed nim narzędzia bo zabiera szybciej nim zdążę zauważyć
Wieczorkiem do Joli dzwoni brat ze tato jest w szpitalu. Umawiamy się z Jolą na jutro. Przyjadę popilnować Dydka a ona pojedzie do szpitala
do domku wracam na jakąś 22.
Patrząc w twoje smutne oczy
rysuje atlas chmur
zaznaczając opady
na nadchodzący czas
Pokrzywione spojrzenia ludzi
patrzy jak wykorzystać swoje szanse
i dorzucić ci trochę swego bagażu
do noszenia pod górę
Uśmiechając się szeroko
nutą chciwości
chcą ukraść ci wszystko
nawet okruchy szczęśliwych myśli
Pazerny świat krzyczy głośno
domagając się zapłaty
Hieny warczą na siebie o skalpy
spychając ciebie poza margines
Nie staraj się być jak reszta
tylko uciekaj z tego pola walki
nim staniesz się łupem
To nie jest twój świat...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz