wtorek, 10 lipca 2018

grudzień 2014.12.01



poniedziałek 1 grudnia 2014
I nastał grudzień az bardziej jakoś powiało chłodem a tu nic.. wstaje koło 9 i ide pospacerowac troszeczkę na plazy . Dokarmiam mewy i inne ptactwo tym co zostało ze sniadania.
troche tez siedzie w pokoju a koło 16 jade z Krzyskiem (syn p. krysi) do Koszalina on do sklepu rowerowego a ja do bankomatu.
Na dziś jest zupa szczawiowa super nie jadłem szczawiowej chyba z 30 lat! super.

Tańczą ptaki na niebie
goniac szept morskiej fali
moje slady kroczą po plaży
niosac w kieszeni tęsknote za sobą...

To nic że wiatr wieje chłodem
otulam moje marzenia szalikiem
wdziewam czapke na ogrzanie myśli
i myśle o twoich idacych radosnych oczach

Uśmiech lata tanczy wspomnieniami
gdy przywołuje twe malownicze usta
słońce mruga do mnie delikatnie
z zapachem twoich uczuć...

Posyłam do ciebie szczęście
zapakowane w niewidzialne koperty myśli
serce drży tęskniąc za tobą
Kochanie moje bądź zawsze przy mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz