Czwartek 4 września 2014
Wstaje raniutko i ide niestety do pracy. Tu czas wlecze się okrutnico, Jak ma być w pierwszym dniu po urlopie?
Po pracy wracam do domu z lekkim pospiechem bo przecież trzeba grac na Radiolatkach od 20 -22
Zaufaj mi w szalonym pędzie codzienności
co gna przed siebie
niszcząc stabilnie bijące serce,
rujnując marzenia jutra
Pozwól wyrwać chwasty w twoim ogrodzie
i zamiast lęku wlać trochę radości
Otwórz szeroko okno na wiosny powiew
i nie czekaj już na jesieni oddech…
Trzeba umieć walczyć o swoje szczęście
pozwolić odpłynąć myślom od zatrutego brzegu
Poczuć wolność wiatru pod żaglami
i możliwość znalezienia nowego lądu
Złap mnie za rękę tu i teraz
popatrzmy razem na słońce na horyzoncie
tam dla nas może narodzić się tęcza
i sad gdzie dojrzewać będą jabłka naszych pragnień…
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz