sobota, 30 czerwca 2018
zmienna pogoda 2014.06.14
Sobota 14 czerwca 2014..
Wracam po nocnej zmianie i kładę się na jakąś chwilę do łóżeczka by odespać troszkę brakującej nocki Potem spaceruje troszkę po osiedlu. Chociaż nie tak do końca od razu . Za każdym razem kiedy wychodzę już na spacer to zaczyna padać. I tak chyba ze 3 razy
A tu jak nie gwizdnie jak nie walnie i wybuchnie afera podsłuchowa.
Wprost przedstawia fakty czyli nagrane rozmowy polityków i innych znakomitości
Szok. Słychać jak załatwiają swoje sprawy jak grają znaczonymi kartami pod stołem. „załatwię Wam to jak załatwicie tamto… normalne jaja na boczku…
Szok… Ze tez do tego dochodzi w normalnym państwie , chyba ze jest to tak jak ktoś powiedział że państwa nie ma
Zasłuchany w księżycowe opowieści
nie umiem się niczym skupić
myślę tylko o tobie
czując jak tęsknota drukowanymi literami
wypisuje twoje imię
Nadsłuchuję twych słów
co zatańczą w mej duszy
szukam delikatnych warg
gotowych do pocałunku
Jestem głodny Twego ciepła
pachnącego kwiatami wiosny
ramion które SA jak drzewa raju
dające pokój i bezpieczeństwo serca
Zapatrzony w gwiaździstą noc
wypatruje twoich kroków
chcę być blisko ciebie
by móc żyć pełnia szczęścia…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz