1 maja 2013
Sztandary w górę bo oto mamy święto pracy ...
Dawniej z okazji 1 maja człowiek w szkole zmuszany był do tego żeby iść na pochód pierwszo majowy
Niosło sie wtedy flagę biało czerwoną albo też czerwoną (robotnicza)
Oczywiście te czerwone dostawało sie za karę bo jakoś tak sie kojarzyło ze ZSRR
Ale trzeba było iść bo obniżali zachowanie, albo groziło nawet zawieszenie w prawach ucznia.
A i tak się robiło sprytnie bo jak sięwłaczylismy do pochodu to zaraz człowiek sie chował w pierwszej lepszej bramie... byle tylko nie sietowac i nie machac oficjelom stojacym na trybunach honorowych...
Ech czasy
A dziś idę na nockę do pracy...
Wznosi sie jasna myśl
błękitnym lotem sokoła
Chce szybko dopaść
wyżyny nieba by móc
patrzeć na wszystko z wysoka
Człowiek chce ogarnąć to wszystko
to co dzieje się dookoła
mięć inne spojrzenie
jak widz stojący z boku
ze świeżym oddechem umysłu
Każdego dnia czas pisze testament
z którego ktoś nas rozliczy
Sprawa za sprawa
przeplata się z rachunkiem sumienia
zysków i strat
Wyrafinowane poglądy na życie
wydrukowane prostolinijne życiorysy
Lecz nikt nie czuje pieśni swego serca
co wzywa do odkrywania kart natury
szept milknie z niemocy
zagłuszony wrzaskami ulicy
Z oparami spalonej benzyny
nie widać zdrowych planów na przyszłość
brzdęk,...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz