Poniedziałek 2 września 2013
Jedziemy z mamą do brata do szpitala, bo przecież dziś będzie lekarz prowadzący to się dowiemy, co i jak. Okazuje się, że trzeba będzie robić bratu koronografie. I takie tam inne badania. A on nadal jest pod monitorowaniem i czasowo pod tlenem
Udaje mi się znowu tradycyjnie być u niego być parę minutek. Niby lepiej się czuje, ale monitorowany jest nadal.
Idę dziś na nocna zmianę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz