sobota, 30 czerwca 2018
spodnie... 2014.08.08
Piątek 8 sierpnia 2014
Mam troszeczkę załatwień na mieście Wstępuję do Bonarki żeby kupić sobie spodnie , znajduje takie co mniej więcej pasują kupuje 2 sztuki ale trzeba będzie je skrócić. Zatem po powrocie do domeczku idę z jedną para do krawca. Konkretnie to pani krawcowa ma w pokoiku maszyne do szycia i sobie dorabia. W związku z tym ze nie wiem jak pracuje zostawiam jej tylko te jedną parę maja być na jutro do odbioru. Potem oczywiście czeka mnie nocna zmiana.
Daj popatrzeć w Twoje oczy
w tę piękną wiosenną łąkę
która kusi swoimi kwiatami
do wiary w piękno raju
Pozwól patrzeć jak twa radość
budzi szczęśliwy dzień
pozwalając wierzyć w cuda
spełniających się marzeń
Błękitne ptaki krążą lekko
nad aksamitem twoich słów
Chciałbym przytulic się do twego nieba
i okryć się majowym życiem
Nie obchodzi mnie czas
Który gdzieś tam biegnie
Ja zauroczony twoja magia
rozpuszczam się jak kostka cukru
w gorzkiej herbacie…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz