czwartek, 28 czerwca 2018

sobota 2014.04.5


sobota 5 kwietnia 2014

Mogłem sobie dziś pospać bo się zamieniłem a raczej kolega oddaje mi zmianę. wiec spokojnie mogę poleżeć dłużej.
Po południu idę na mały spacerek na miasto tak popatrzeć jak tu się dzieje.Słoneczko dziś przygrzewa, choć chłodny wiaterek zawiewa lekko
Wieczorkiem oglądam jakiś film w telewizji ale coś mi się zasypia...

Gaj zielony rośnie tu
gdzie nadziej murem stoi
za prawdziwymi marzeniami
by nie zbrukały je
pożądania cywilizowanego świata

Świat nadział na patyczek
wszystkie dobre wartości
robiąc szaszłyki
by usmażyć to wszystko
na wolnym ogniu chciwości...

Nie ma sentymentów
ani wrażliwości na wiele spraw
twardym trzeba być 
by ugrać coś dla siebie
Tam panuje pokrzywione prawo dżungli...

Dobrze jest schować się 
wśród szeptów drzew
dać się otulić ich magią...
Poczuć w sercu jak tetni życie
i śpiew powietrza miłości
które pozwala widzieć piękniej i głębiej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz