czwartek, 28 czerwca 2018
drobny piatek 2014.04.04
piątek 04 kwietnia 2014
No proszę moi państwo niby słonko świeci a jednak chłodnawo jest. Nie ma to tamto trzeba zacząć żyć, idę na małe zakupy do Lidla oczywiście spacerniakiem.
Potem biorę się za pranie bo trzeba wykorzystać dzień wolny.
tak sobie kroczy drobnymi kroczkami a mi się dodatkowo nic nie chce więc troszkę gram na komputerze i troszkę słucham muzyczki...
Na moście zapomnianym
od zwyczajnych słów
stoją rycerze codzienności
Ona i on
wpatrzeni w swoje wrogie spojrzenia
Nie używają już czułych westchnień
nie chcą szukać zrozumienia
odziani w oręż własnych tez
wyczuwają fałszywe ruchy przeciwnika
Brak czasu na wspólne marzenia
nadziei na żadne kompromisy
Będzie walka, kłótnia o swe racje stanu
i podporządkowanie imperium
O dobre miejsce przy telewizorze
harówkę przy garach i zlewie
prawo do wolnego czasu na labę
i dyżurów na sprzątanie
Walka o szklankę dobrego piwa
pranie co się ma suszyć na sznurze
Nowe ciuchy w pełnej szafie
i graciarnie na końcu strychu
Nie czas na rozlew krwi
i kolejne smutne wieczory
Pogódźcie się podpiszcie umowy
i posłuchajcie jak za ścianą dziecko śpi....
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz