czwartek, 28 czerwca 2018
ot taka środa... 2014.04.23
środa 23 kwietnia 2014
Jakiś czas pozwalam sobie na leniuchowanie po nocnej zmianie. Po południu jadę do Małgosi żeby troch pobajdurzyć i ponarzekać
Po drodze dopada mnie deszcz. Normalnie ulewa. Na dodatek jakiś gospodarz zatrzymał koło chodnika taki duży samochód i na chodnik rozładowuje dechy.
I jak ja biedny i go ominąć. Samochód długi , po drugiej stronie drogi nie ma chodnika . zatem idę na "czołówkę i omijam go pod prąd z narażeniem życia.
U Małgośki lekko się podsuszam. Rozmawiamy o różnych sprawkach.
wieczorkiem po powrocie oglądam jakiś odcinek 07 zgłoś się...
We śnie środka nocy
przytulam się do ciebie
okrywając ciepłem
twe westchnienie duszy
Całuje każda łzę
którą zrodził smutek
Do twoich warg
szepczę serca mego śpiew
kołyszę twe ciało
namiętnością motyla
głaszcząc oddech duszy
pieszczota wędrujących palców
Rozpraszam świat myśli
utkane codziennością
Pocałunkami chcę dla ciebie
namalować portret wiosny…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz