28 kwietnia 2013
Wracam do domu po pracy i zastanawiam się czy od razu nie rzucić sie do łóżeczka, ale odkładam to na później. Idę od razu do kościółka. Potem po śniadanku kładę się na chwilę snu.
Po obiadku wybieram się na jako taki spacerek żeby sobie nawdychać słonecznego powietrza.
Biegnę do Ciebie miła
niebieskimi literami
na białej kartce papieru
drżąca ręką pisząc list
Tęsknota łopocze w sercu
pochylając pismo do przodu
by szybciej spotkać
gorące od pragnień usta
Marzenia wzlatują w niebo
bo chcą Cie tam porwać właśnie
by tańczyć tango pieszczoty
gdzie ciało mówi co czuje
Nie będę przyklejał znaczka na liście
bo listonosz zbyt wolno chodzi
Pozwolę by wiatr zajął się słowami
i pofrunął z nimi do Ciebie...
Nie napisałem zbyt wiele
tylko tyle ze cie mocno kocham
A ty będziesz juz wiedzieć
co sie za tym jeszcze kryje...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz