sobota, 30 czerwca 2018
niedziela taka wolna.. 2014.08.10
Niedziela 10 sierpnia 2014
Wracam po pracy do domu i kładę się spać nie mam siły na nic.
Popołudniu mały spacerek i nic więcej.
Dzień jakoś zlatuje dość szybko a ja jakiś taki niemrawy pewnie szykuje się jakaś zmiana pogody czy coś…
Rzucam okruchy słów
tu i tam
wierzę że zgłodniały ptak
przyfrunie i naje się do syta
kiedy pada deszcz
słucham jaka gra melodię
albo liczę jego krople
które uderza o mój parapet
Tęcza pokoloruje moje życzenia
które złoże zwykłym przechodniom
może im się poszczęści odrobinę
i świat będzie piękniejszy
Staram się delikatnie
kroczyć po ziemi
by nie narobić jej odcisków
od nieokiełznanych moich problemów..
Życie przynosi różne niespodzianki
dobre i złe
najważniejsze jednak jest
byśmy umieli dostrzegać w nim cuda
te maleńkie i te duże….
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz