piątek, 29 czerwca 2018
i wracam do domu 2014.05. 29
Czwartek 29 maja 2014
Kolejny dzień spędzony w Jaśle. Idziemy na mały spacer tak by dojść na cmentarz na grób rodziców Renaty. Potem mały wypadzie na rynek. Po obiedzie chwile gramy w karty i opowiadamy sobie o codzienności. Potem pora na mnie i wracam do domu.
Wracać chce przewoźnikiem Barbara. (30 zł) ale jakieś 10 min przed jego przyjazdem podjeżdża młody chłopak autem i się pyta kto jedzie do Krakowa bo on jedzie weźmie za 20 zł. Wiec się z nim zabieram Dopiero po drodze mam trochę pietra co by było gdyby. Na szczecie docieram na czas i bez przeszkód. I dość szybko.
O 20 do 22 gram na Radiolatkach.
Zielony latawiec Twoich myśli
tańczy pomiędzy chmurami
szybko przepędzi smutek
i rozjaśni niebo nadzieją
Lubię patrzeć w twoje oczy
malowane zapachem łąki
kwitnącymi marzeniami
na radosnym obrusie życia
Malinowe pocałunki
dojrzewającego lata
kołyszą moje szczęście
gdy daje się porwać twoim przytuleniom
Nieważny jest czas
który kroczy obok
Nie liczy się pędzący świat
najważniejsza jest nasza obecność
i bicie twego serca…
brzdęk..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz