czwartek, 28 czerwca 2018

i dalej w pracy... 2014.03.22

 
Sobota 22 marca 2014
No i tak się stało niestety że musiałem zostać na dnióweczkę. Stało się to za sprawą kolegi któremu coś tam wypadło i prosił bardzo bym wziął jego zmianę  bo nikt się nie zgodził gdyż mają coś tam zaplanowane. Co miałem zrobić jak ja taki już jestem ze każdemu staram się pomóc.
Zatem pracuje kolejne 12 godzinek… i czuje jak padam na ryjek.
Kiedy wracam do domu dostaje przypływu energetycznego i gram na radiolatkach
Daje nawet radę i zabawiam słuchaczy jak tylko mogę od 20-23, potem to już jednak padam na nos i zaprowadzam się do spania…

Dogania już dzień szarość nocy
pisząc łaskawy list do wierzących
„Bądźcie dobrzy, dzieląc pokój
uczcijcie ten czas  uśmiechem”

Słońce oświetla drogę
wszystkim bez wyjątku
od każdego z nas zależy
co zobaczymy w jego blasku

Jednych pycha poniesie ponad resztą
inni przygarbią się od ciężaru życia
lecz czy ktokolwiek dostrzeże zieleń na drzewach
pąki zwiastujące wiosnę i radość?

Zajęci sobą ludzie pójdą dalej
nikt nie usłyszy cichego wołania
czas pogoni wszystkich do pracy
tylko nieskrepowana wolność zaśpiewa piosenkę…




brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz