czwartek, 28 czerwca 2018
a taki dzień 2014.04.17
Czwartek 17 kwietnia 2014
Wstaje raniutko do pracy i coś czuje ze nic mi się nie chce.
Spędzam tu 12 godzin i wydaje mi się ze jestem tu trochę więcej.
Nie ma lekko ale jakoś udaje mi się dotrwać do samego końca i mogę wracać do domku gdzie o 20 gram na Radio aż do 23
A dziś Święto Wielkiego czwartku.... ustanowienie kapłaństwa...
Poukładany świat
przekąsek i przystawek
dla zwyczajnych interesów
bez znaczenia kto jest jego ofiarą
Każdy chce być przywódca stada
z którego może czerpać zyski
które bezwiednie odda ostatnia krople
dla swego pana i jeszcze dopłaci
Układane z kart marzenia
przewracają się na byle wietrze
uzależnione od innych piszą kolejne skargi
upadłych dni nadziei
Pieniądz staje się wykładnia życia
układy i znajomości są pieczęcią
na zwolnieniu do szczęścia
lub pogardy do wszystkiego
Konsumpcyjność świata
nie szuka dobrych wartości
liczy się tylko praca i pieniądze
reszta musi się zmieścić
w obrębie statystycznego błędu....
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz