sobota, 24 marca 2018

sobota... 2013.02.02

2 lutego 2013
za oknem nieciekawa pogoda a ja jakoś troszkę zakręcony jakiś jestem. Łażę po osiedlu robie drobne zakupy i takie tam.
Po za tym trzeba schować choinkę i ozdoby do piwnicy .
Wieczorkiem idę niestety do pracki.

Obracasz w palcach wytarte monety
dziwiąc sie trochę ze od takich krzaków
zależy cały świat i ludzkie myślenie
ze dla nich sa tacy co dadzą sie pokroić

łupiesz kamieniem o stare listy
próbując rozkruszyć swe serce
przeszyte zapleśniałymi wspomnieniami
by nie pozwoliło im sie ciągnąć w przepaść

Za oknem zima pisze kolejny list
Bedzie w nim parę słów tęsknoty 
rachunek za ogrzewanie
i krótka historia przemijania...

Wystygła juz gorzka herbata
co miała postawić Twoje myśli na nogi
Zapatrzony w nicość przyszłości
nie wiesz dokąd dalej iść...

brzdek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz