Za oknem jakiś wiatr chce mi wyrwać parapet, dodatkowo jakiś mrozik szaleje. Dzień sie snuje jakoś tak dziwacznie a mi sie nic nie chce. Poleguje sobie troszkę.
Po południu oglądam trochę skoki narciarskie. Wieczorkiem idę do pracy, ale jakoś tak bez żadnych specjalnych chęci....
Ps. Podobno dziś dzień facecików - to wszystkiego najlepszego mężczyznom. - No tak przez skromność o tym przypominam na końcu...
Brakuje juz wody
na tej betonowej pustyni
gdzie tylko pieniądz
pisze nowy dekalog....
Nie maja gdzie rosnąć
zwyczajne kwiaty
które szukają wolności uczuć
i otwierają swe płatki na szczerość serca...
Sztuczne słowa i pozory
nie zbudują mostów prawdy
W biegu nikt nie zauważy
szczęścia wokół siebie
Zaślepieni ludzie
nie wiedza, za czym mają tęsknić
boją się samotności ciszy
by nie słyszeć głosu sumienia...
Szara ćma leci do światła
kolejny papieros uspokaja nerwice
wódka nie pozwala myśleć
by nie przejrzeć na oczy
Tylko milczenie i łzy
karmią wysuszoną ziemię
dając nadzieję na dobry plon
tylko jeszcze trzeba mięć siłę
by sie zatrzymać...
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz