sobota, 24 marca 2018

ojej i do pracy 2013.02.25

25 lutego 2013
Wstaje jakiś niedopieszczony, bo noc minęła zbyt szybko. Jakoś mi nie do śmiechu wstawać do pracy. Wiem jednak ze trzeba.
W pracy dzień snuje się jakoś wolno wciąż cały dzień nic się nie dzieje.
Po powrocie z pracy chciałem grać na radio, chociaż godzinkę, ale jakoś nie mogę wszystko mi migało net się rozłączał. kompletnie nie wiem o co chodzi....
Zdenerwowany na wszystko kładę się spać.

Runął zmurszały most 
pomiędzy dwoma wzgórzami
zrzucając w dół
nagromadzony bagaż życia

Na jesiennych polach 
pozostały puste zwiędłe badyle,
rozdeptane kamienie z szarych dróg
i wspomnienia o różnobarwnym upierzeniu

Czerwone róże uczuć zwiędły już
przywiązanie ogłuchło
od wrzasków i ciągłego narzekania
wystraszone marzenia uciekły

Miedzy wzgórzami hula wiatr
niesie chwile zapomnienia
Ścieżki porastają chwasty
pieśń kochanków zamieniła się w deszcz

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz