23 stycznia 2013
4:21 mam pociąg SKM do Gdyni, Wstaje zatem o 3:30, pakuje prowiant na drogę, herbatka bułeczki itp.
Idę na pociąg a mrozik nie odpuszcza. Docieram do Gdyni i widzę jak odjeżdża TLK do Krakowa. Idę zatem na poczekalnie i czekam 50 min na kolejny pociąg do Krakowa.
Po dworcu stale kręcą się patrole straży kolei i sprawdzają czy nie śpią na poczekalni jakieś menele. (sprawdzają czy śpiący ludzie mają bilety i mogą tu czekać)
Mój pociąg ma trasę wycieczkową przez Bydgoszcz, Toruń, Łódź, Częstochowę, dzięki temu podróż się strasznie dłuży... Na dodatek pociąg dociera spóźniony o 15 min.
.Po powrocie do domu jem obiadokolacje i idę spać...
Boli już w krzyżach
codzienne gadanie
o prawdzie która nas otacza
o świecie malowanym fałszu kreską
by wydawało się nam,
że jest zawsze dobrze...
Codziennie schylam się cicho
by podnieść tych co wolą upadać
Szukam iskry nadziei
w oczach zagubionych ze zmęczenia
Otwieram okno zamyślonego serca
by ujrzało błękit nieba
zapach lasu i szeleszczącej trawy
by śpiew ptaków obudził nadzieję
Roznoszę listy od samego Boga
w których zamkniętych jest parę kropel miłości
by inni wierzyli we własne siły
i w to że nie są samotni
Lecz czasem siadam na kamieniu
i płacze z bezradności
bo ludzie i tak wola zamykać oczy
by iść przed siebie nie zauważając nic dookoła...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz