poniedziałek, 12 lutego 2018

wyczajnie nic... 2012.10.11

11 pazziernika 2012
 Dzis niczego sobie dzień zwyczajnie mam pare spraw na miescie do zalatwienia. Potem biegam tu i tam po osiedlu za zakupami
 Czas mija  sam nie wiem kiedy a wieczorkiem gram na radio bez wiekszych problemów ....

Wprost z rajskiego ogrodu
wypadło jabłko pod Twoje stopy
Z chciwosci schowałes do kieszeni
by zjesc z grzechem pierworodnym

W kwiatach wszystko było piekne
lecz potrzebowałes kawałek kąta
by kochac sie z Ewa
z dala od widoku...

Pozbierałes jabłka pózną jesienia
do wiader na długie wieczory
lecz wyszło z tgo wino
wiec upiłes sie do nieprzytomnosci

Ona robiła z jabłek przetwory
dżemy soki i szarlotke piekła
Ty nabawiłes sie cukrzycy
jej przybyło pare kilo i okragłosci

Kolejny raz dojżewja jabłka w sadzie
zrywajac kartki z kalendarza
rodzi sie nadzieja z pożadania
no bo co robic w długie wieczory....

brzdek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz