zrywam sie raniutko do pracy bo trzeba spełniać swe obowiązki
Spędzam tu 12 godzinek a potem zapycham do domku na obiado-kolace.
o 21-23 gram na Radiolatkach
Tęsknie za Twoim listem
pisanym prosto do mego serca
kiedy wargi szepczą do mnie
patrząc głęboko w oczy
Nasze błękity spalają się
pomiędzy wschodem a zachodem słońca
Kwitną białe kwiaty ze śpiewem ptaków
a maliny pocałunku przelewają słodycz
Chce trzymać Cię za rękę
i tańczyć z motylami
w makowym zagajniku
nucąc wiersze o Twoim oddechu
Czekam Twego serca kochana
co pozwoli kołysać nasza miłość na wietrze
i rysować planetarium gwiazd
naszej upojnej nocy....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz