sobota, 17 lutego 2018

troszkę zmęczony... 2012.11.21

21 lstopada 2012
zrywam sie raniutko do pracy bo trzeba spełniać swe obowiązki
Spędzam tu 12 godzinek a potem zapycham do domku na obiado-kolace.
o 21-23 gram na Radiolatkach

Tęsknie za Twoim listem
pisanym prosto do mego serca
kiedy wargi szepczą do mnie
patrząc głęboko w oczy

Nasze błękity spalają się
pomiędzy wschodem a zachodem słońca
Kwitną białe kwiaty  ze śpiewem ptaków
a maliny pocałunku przelewają słodycz

Chce trzymać Cię za rękę
i tańczyć z motylami
w makowym zagajniku
nucąc wiersze o Twoim oddechu

Czekam Twego serca kochana
co pozwoli kołysać nasza miłość na wietrze
i rysować planetarium gwiazd
naszej upojnej nocy....


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz