1 października 2012
Zaczyna się nowy tydzień, a ja nadal oddaje się odpoczynkowi . I nie trzeba się niczym zajmować prócz łapania wolnego czasu za ogon.
spaceruje sobie w miarę możliwości i takie tam.
Brązowe kasztany rozsypały się lekko
pod moje stopy
przypominając o tym
że króluje juz jesień
kolory mają lekko stonowane barwy
podkreślając czasowe zamyślenie
Pościelone ścieżki zaczynają szeleścić
o przemijaniu i doczesności
drogowskazy życia
butwieją od nadmiaru wilgoci
Łzy mieszają się z deszczem
troski ze smutkiem na twarzy
Nostalgie rozkładają pasjanse
popijając gorzka
zapachy lata zamknięte w słoikach
czekając na swoja kolej wspominania
Na parapecie jutra
deszcz zagra koncert z jesienna depresja
Malenki ślimak schował się w skorupie
wiewiórka spi w spiżarni przy orzechach
bociany odleciały w ciepłe kraje
A my nie zamykajmy sie w czterech ścianach
otwórzmy oczy na świat dookoła
i mimo chłodu szukajmy barw miłości
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz