17 listopada 2012
Sobota lekko do góry nogami stoi a ja idę do pracy i nie chce mi sie nic...
czas płynie bardzo wolno i na nic nie mam ochoty nawet jeść mi sie nie chce ale ide na obiadek.
przeziębiony jestem leko ale daje rade.
Czarna noc otacza milczeniem
twój podupadły horyzont
Gwiazdy pochowały się przed myślami
które rysują czarny scenariusz życia
Nie chcesz widzieć drzwi nadziei
które zwiastują lepsze dni
wolisz czuć piętno strachu
ze jak zawsze nic nie wyjdzie
Wolisz stale po omacku
szukać rozwiązania sytuacji
bojąc się spostrzec prawdzie w oczy
zatrzymać się i próbować oddychać....
Martwisz się nadchodzącym dniem
że przyniesie znów zła pogodę
nie chcesz spać
by nie przegapić piania koguta
A moze warto zapalić pochodnie
i odszukać właściwą ścieżkę
Może ona zaprowadzi cie do dnia
w którym wszystko sie zmieni
Warto uwierzyć
ze moze być inaczej
że nowy dzień
nie musi być taki jak zawsze
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz