19 września 2012
Dzień płynie spokojnie, pogoda się tylko lekko popsuła. Ale w końcu kiedyś padać musi zeby grzybki rosły .
Robie małe porządki domowe Po obiadku chwila snu bo i tak deszcz mnie uspokaja.
Na wieczór idę do pracy
Odgradzasz gruba kreska switu
wczorajszy dzień miniona noc
nie chcesz juz wspomnień
i za tym co było
palisz ostatni most
Chcesz zostawic ruiny zycia
i swoj stary dom
zapomniec o tym co było
i uciec z zamknietymi oczami
nie patrzac wstecz
Uciekac do nowego czasu
do innych ludzi i miejsc
Zaczac wszystko od nowa
cegła po cegłe zbudowac dom
Lecz czy mozna tak biec w ciemno
wymazac wszystko co w zyciu złe
Co zrobisz gdy mimo wszystko
przeszłosc za zakretem drogi
dogoni Twój sen?
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz