sobota, 10 lutego 2018

senny dzien 2012.

19 września 2012
Dzień płynie spokojnie, pogoda się tylko lekko popsuła. Ale w końcu kiedyś padać musi zeby grzybki rosły .
Robie małe porządki domowe Po obiadku chwila snu bo i tak deszcz mnie uspokaja.
Na wieczór idę do pracy

Odgradzasz gruba kreska switu
wczorajszy dzień miniona noc
nie chcesz juz wspomnień
i za tym co było 
palisz ostatni most

Chcesz zostawic ruiny zycia 
i swoj stary dom
zapomniec o tym co było
i uciec z zamknietymi oczami
nie patrzac wstecz

Uciekac do nowego czasu
do innych ludzi i  miejsc
Zaczac wszystko od nowa
cegła po cegłe zbudowac dom

Lecz czy mozna tak biec w ciemno
wymazac wszystko co w zyciu złe
Co zrobisz gdy mimo wszystko
przeszłosc za zakretem drogi
dogoni Twój sen?

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz