9 listopada 2012
Czas posuwa się lekko do przodu, Pomagam Ewce w porządeczkach a ona robi sernika na zimno.
czekamy jak przyjadą Piotrek z Olgą Kiedy docierają rozmawiamy z nimi co i jak.
Wieczorkiem udajemy sie z Nimi do Roberta na łajbie, gdzie robimy imprezowanie. Zajadamy sie pysznym łososiem wędzonym , Robert smaży też dorsza, którego moczył w cebuli.
Do tego jakieś pyszności przyniesione przez Helenę z domowej spiżarni.
Mile spędzamy czas do jakiejś 2 rano i wracamy do swoich łóżeczek...
W łupinie małego orzecha
wydłubanego późną jesienią
zamykasz swoje skryte tęsknoty
w tej małej łódeczce
Wysyłasz je rzeka w dal
Z papierka od cukierków
robisz małego latawca
przylepiasz do niego swe marzenia
licząc ze wiatr zaniesie je hen
po kolorowym niebie
W buteleczce po lekarstwach
chowasz swe sekrety
zakopujesz głęboko w ziemi
pozwalając by tam zwiędły
az upłynie czas....
Potem skrywasz się w domu
wypatrując az nadejdzie cud
ze moze skorupka dopłynie do celu
latawiec osiądzie na obłokach
i sekret ktoś przedwcześnie odkryje
niespodziewanie wypełnia sie pragnienia....
Lecz moze będzie inaczej
pogoda zepsuje wszystkie plany
i sekret posiwieje ze starości
Zegar pogna przed siebie
a Twe marzenia pozostaną w tyle...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz