czwartek, 1 lutego 2018

prace porządkowe z deszczem... 2011.10.8

sobota 8 października 2011
Po powrocie z nocnej zmiany udałem sie na małe odpoczywanie i złapanie odrobiny snu.
Potem pojechałem na cmentarz  zrobić porządki, Niestety deszcz  spotkał się ze mną  prawie jak kończyłem  i troszkę mi dolało.
Różniej pojechałem do znajomych  gdzie posiedziałem chwile i pomagałem w porządkach...
Wieczorkiem spędziłem chwilę na oglądanie telewizji.

       Na bębnach grają słowa 
       zaszyfrowane myśli jutra
       Tęsknota co zrywa się z postronka
        by dotknąć pocałunkiem nieba

              Myśli gnają co sił w skrzydłach
              by dotrzeć do Twego serca
              by utulić sie w magie oddechu
              czuć zapach namiętności ciała

       Deszcz gra preludium westchnień
       w kałużach tańczą moje kroki
       zostawiam ślady na obłokach
       biegnąc po przestworzach ciszy

              Szukam Twego dotyku
              co zadrży moją nadzieją
              zbudzi motyle rozkoszy
              by zakwitły wszystkie kwiaty ogrodu

       W wyobraźni tańczą biodra
       falują piersi tęczowym niebem
       płonie ognisko w moich żyłach
       pragną kochać, pieścić marzyć...

              Brzmią bębny mojej duszy
              serce wzbija się dolotu
              deszcz biegnie galopem do Twych ust
              słowa zmieniają się w ptaki

       A dookoła pachnie rajem.....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz