poniedziałek, 5 lutego 2018

poniedziałkiem 2012.01.09

9 stycznia 2012
byczę się dziś w domu , ogólne lenistwo, a po za tym to nie mam  specjalnie na nic ochoty. Jadę  z mamą do okulisty do kontroli.  Na szczęście jest wszystko w porządku.
PO powrocie w domu zajmuje się różnymi rzeczami. o 20 prowadzę audycje na radio  grając różne kawałki.

Czerwony paw gubi swój ogon
kiedy rozpisujesz się w liście
o zagrożeniach jutra
że spłonie Twój dom marzeń

kolejny list kreślisz bezradnie
 do prezydenta, premiera, ministrów
o pomoc społeczną
dla zagubionych wyborców

liczysz bezdzietne matki
które zaharują się do emerytury
adoptując rzesze bezrobotnych
i tych co mają gdzieś ojczyznę

Rozbite szczątki nadziei
chcesz przerobić na orzełki
które będą nosić z dumą
towarzysze broni codziennych wojen

Uważasz że Ty jedynie masz pomysł
na odbudowanie zgliszczy
które prędzej czy później
rozwali czerwony pająk układu

Kolejne paciorki na pokaz
za maszynki do głosowania
i o rychły upadek onych
mają zapewnić Ci sukces

Zmiany i marsze milczenia
krzykacze z trybun wolności
przywiązani pozorami do krzyża
udają koniec świata i kolejny rozbiór

Nie ważne czy Ty czy inni
wszyscy siejecie nienawiść i spustoszenie
i chyba nic na tej ziemi nie wyrośnie
prócz waszej pychy i chciwości

Ech politycy nieudolnego zrywu....

brzdęk....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz