Wstałem lekko zakręcony choć przecież cofaliśmy czas do tyłu. Dzis spaliśmy godzinę dłuzej.
Ale jakoś tego nie czuje, za to mam wrażenie ze jestem bardziej zmęczony. Patrze prze okno a tu biało na zewnątrz...pierwszy snieg mamy tej jesieni.
Dzien zlatuje lekko a mi się nic nie chce. Męczę sie bardziej ,bo dzis ciągnę dwie zmiany swoja dniówkę i oddaje noc zaległą.
Za zakrętem drogi
czeka człowiecza jesień
była juz wiosna
młodzieńczych uniesień
I lato szalone
gdy miłość na każdym kroku
zrywa dojrzałe owoce
pachnące wieczną wolnością
Potem zatańczyła ziemia
złotym kolorem września
mądrość zwolniła lekko tępa
widząc lekko siwe skronie
A kiedy drzewa zgubią liście
i chłodem zawiejesz północy
z modlitwa przysiądzie człowiek
w oczekiwaniu na boskie wyroki...
brzdęk....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz