3 października 2012
Dziś połaziłem sobie po rynku kupiłem jakieś tam drobiazgi i rzeczy które moga się przydać.
Wieczorkiem omówiliśmy się z Magdą - koleżanką Ewki na jakieś piweczko i pizze. żeby poświetować i tak pogadać o ekscesach romantycznych Magdy itp.
Deszcz muska oczy stęsknione
mieszając sie ze łzami łęku
pamiętaj nie jestes sama
z bagażem twoich trosk
Ulice krzyczą nienawiścią
z bram wylewa się fałsz
zza rogu słychać obłudę
i tych co chcą zarobić
na innych nieszczęściu...
Pod górę wiodą ścieżki
i żyje się coraz trudniej
uśmiechnij sie lekko do mnie
i nie myśl o ciągłym pospiechu
Praca kąsa człowieka
i rzuca go na kolana
by nosił jeszcze na plecach
swoich szefów i ich popleczników
Nie patrz na szare niebo
i chłód niemrawej jesieni
przyjmij kolorowy bukiet liści
i we mnie się zakochaj...
bzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz