szlifowanie ścian i sufitu po gipsowaniu to praca na dzis
Międzyczasie znajduje chwile na spacer i zakupy.
a na nockę ide do pracy.
Szukam słów Twej nadziei
pośród zdziczałego buszu
by pędy rzeczywistości
nie udusiły mnie całkiem
Potrzebuje Twych ramion
co otula me myśli
i wyrwa mnie z odmętu fal
bym nie utonął w prozie zycia
Chce patrzeć w Twoje oczy
które sa jak niebo
bo dzieki nim wierze w marzenia
że mogą wreszcie zakwitnąć...
Potrzebuje Twego serca
co będzie jak respirator
i obudzi moje
by zechciało kochać...
Szukam Ciebie
bo z Toba łatwiej budzić się
można oddychać pełnia duszy
i wierzyć w samego siebie...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz