czwartek, 8 lutego 2018

i juz do domu.... 2012.08.23

23 sierpnia 2012
wszystko co miłe szybko się kończy i czas wracać do domku Ewka na pociąg a ja na busa. jadę około 2 godzin  Po powrocie kładę się na chwile snu bo mnie boli cos głowa.
 wieczorkiem gram na radio tak jak we czwartki od 20-22

Trębacz z Mariackiej wieży
grał kolejny raz hejnał
Popołudniowa pora na karmienie gołębi
przez turystów 
szukających żywej atrakcji

Zamiast czarodziejskiej dorożki
seksowne dorożkarki
obwożą po Krakowie zwiedzających
rywalizując o klienta z meleksami

Magia zakochanych ulic
ginie gdzieś w rynsztoku komercji 
Reklamy, plakaty, interesy
profanują dusze miasta

Kawiarnie dla poetów
teraz goszczą tylko bogaczy
Zamiast malarzy kto inny sprzedaje obrazy
udając artystyczne życie

A prawdziwi poeci, malarze, myśli ciele
chowają sie z dala od tłumów
 w zapomnianych kącikach  
by znaleźć chwile spokoju....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz