i7 sierpnia 2012
Po nocnej zmianie wsiadam w autobus i na dworzec
około 2 goziny czeana na pociag i sio do Lęborka. Tak na pare dni odstresowac się od tego napietego czasu pracy.
Podróż przebiega ze zmiennym szczęściem co jakiś czas łapiąc opóźnienie . w Warszawie (45 min) prze Gdańskiem nadrabia do 25 min opóźnienia . Ale i tak w ostateczności przyjeżdżamy 50 min po czasie.
Zatem tylko kolacja gadki chwilowe i do spania.
Gubi sie orła krzyk
nad testamentem wolnosci
Pamiatki po bohaterach ojczyzny
ktos zawinął w białoczerwone sukno
i oddał do pierwszego muzeum
Potem sprzedał wiare ojcow
za garsc sliwek
z ktorych zrobi
bardzo tradycyjna nalewke
Z krzyżazrobi stracha na wróble
by nie zjadały słoneczników
Zarobi pare groszy na zdradzie przyjaciela
na wykorzystaniu swoich najblizszych
i zainwestuje
w podbudowanie swego wizerunku
by miec stałe powodzenie
A wszystko po toby zyc
nie ogladajac się na nic
łykajac to na coma się ochotę
i przeliczajac wszystko a zysk
I nagle obudzi sie niemrawo
na łysej bezdzietnej polanie
z pusta dusza na sznurze od prania
z przewroconym sercem na druga strone
Juz nie złapie w swe płuca
oddechu zycia
dławiac sie slina pychy i egoizmu
poczuje się nikim
bez domu, bez piesni matczynej
tylko z dziura w myslach i sercu
oraz wiaderkiem monet bezpokrycia.....
brzdek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz