piątek, 9 lutego 2018

i do pracy 2012.08.25

25 sierpnia
Dniówka już czekała na mne w pracy, choć  ze wstawaniem miałem problemy lekko spóźniony pognałem szybko przed siebie
Okazało se ze z tego zamieszania zapomniałem śniadania i musiałem biegać w przerwie do sklepu.  Czas mijał wolno i ospale  trochę pracy było  i lekko sie umęczyłem.
Ale po pracy szybciutko wracałem do domku , by grać na radio od 20.00 do 22.30

Tu i tam odbija się echem
skowyt powszedniego dnia
ludzie szukają dni do wolności
a znajdują kolejne rachunki do zapłaty

życie stało się konsumpcja
zjadaniem swego czasu i pieniędzy
przegryzaniem uczuć i emocji
i walka o przetrwanie

spolitycznily sie potrzeby człowieka
w pogoni za zwyczajnością
wolny czas spędza na dodatkowej pracy
a odpoczywa sprzątając swój dom

Okna służą do wietrzenia
a nie patrzenia na świat
Serce to tylko pompka
miłość to jakiś stary slogan

Praca by mieć co jeść
Jedzenie by mieć siłę zarabiać
bledną kolory dookoła
ptaki przestają śpiewać

Człowiek ucieka od natury
głucha na jej wołania
Nie czuje już pór roku
nie patrzy na obłoki
Tylko zjada samego siebie

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz