25 sierpnia
Dniówka już czekała na mne w pracy, choć ze wstawaniem miałem problemy lekko spóźniony pognałem szybko przed siebie
Okazało se ze z tego zamieszania zapomniałem śniadania i musiałem biegać w przerwie do sklepu. Czas mijał wolno i ospale trochę pracy było i lekko sie umęczyłem.
Ale po pracy szybciutko wracałem do domku , by grać na radio od 20.00 do 22.30
Tu i tam odbija się echem
skowyt powszedniego dnia
ludzie szukają dni do wolności
a znajdują kolejne rachunki do zapłaty
życie stało się konsumpcja
zjadaniem swego czasu i pieniędzy
przegryzaniem uczuć i emocji
i walka o przetrwanie
spolitycznily sie potrzeby człowieka
w pogoni za zwyczajnością
wolny czas spędza na dodatkowej pracy
a odpoczywa sprzątając swój dom
Okna służą do wietrzenia
a nie patrzenia na świat
Serce to tylko pompka
miłość to jakiś stary slogan
Praca by mieć co jeść
Jedzenie by mieć siłę zarabiać
bledną kolory dookoła
ptaki przestają śpiewać
Człowiek ucieka od natury
głucha na jej wołania
Nie czuje już pór roku
nie patrzy na obłoki
Tylko zjada samego siebie
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz