2 stycznia 2013
Zmykam szybciutko do domku by pracy wskoczyć szybko do łóżeczka kiedy jednak zjadam sniadanie jakoś przechodzi mi ochota na spanie.
Zatem platam sie chwile po mieszkaniu iby wreszcie koło południa znaleść sie w ramionach snu.
Po południu robie delikatne pranie i małe porzadki.
Cicho pada dzisiaj deszcz
maleńkimi krokami nuci kołysanki
zapraszając do tańca
osierocone mysli
W granatowej poswiecie nocy
głucha cisza odpowiada westchnieniom
Zagubione tęsknoty i sny
błakaja sie lekko przeziebione
W niemych oknach
teskniace oczy wpatruja sie w dal
skad zgodnie z marzeniami
ma nadejsc miłosc
Układ bladych gwiazd
nie pozwala zasnąc poetom i zakochanym
Jutro po omacku
pójdziemy spożywać życie
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz