2 listopada 2012
Po lekkiej nocy miałem parę spraw do załatwienia. czyli cmentarze do odwiedzenia. Potem obiadek i na nocna zmianę do pracy.
Na skrzypcach cicho gra
niewidomy muzyk sumienia
słuchający doskonale Twych myśli
i szyderczego uśmiechu zła
Gra nutę kochającego Boga
byś nie musiał bać się jutra
Uczy dusze tańczyć
i anielskich kroków
Opodal wielka orkiestra
urządza niezwykła potańcówkę
dla Twojego ciała
Niezła diablica kreci tyłkiem
kusząc Twe pragnienia
Podgrzewa się krew w żyłach
alkohol drażni nos wabikiem
feromony fruwają w powietrzu
muzyka zagłusza okruchy przyzwoitości
A Ty wolisz cisze
która otwiera wolność dla serca
w niej dostrzegasz wyraźniej
siebie innych i miłość....
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz