poniedziałek, 29 stycznia 2018

we środę.. 2011.03.02

 2 marzec 2011

Dzień troszkę taki jakiś zamieszany bo wszystko mi się pomieszało  boli mnie każdy mięsień i nic mi się nie chce. Ale co zrobić trzeba się jakoś ruszać. zatem poszedłem załatwić parę spraw na mieście Później jeszcze w domu małe pranie i porządki. A potem znów leżenie w łóżeczku i karmienie się tabletkami i ferweksem.  coś ta zima porządnie mi wygarbowała skórę.
Wieczorkiem chwilkę spędziłem na kurniku   i na oglądaniu filmów w telewizji.

       Serce splecione z ramion
       kwitnie na polu słoneczników
       Kłania się każdego dnia obłokom
       nucąc pieśń wiosny

              Fiołkami oddycha nadzieja
              rysując ścieżki życia
              i wiedzie rękę wyciągniętą z chlebem
              zwyczajnie z dobroci duszy

       A kiedy strach sie czai w ciemności
       zapala gwiazd świeczniki srebrne
       serdecznością otula gołębie
       czule deklamując wiersze...

              Choć czas kroczy stale do przodu
              a wiatr rozwiewa kolejnej jesieni liście
              To pieśń co płynie z głębi serca
              wciąż na tym polu kwitnie...

brzdek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz