2 marzec 2011
Dzień troszkę taki jakiś zamieszany bo wszystko mi się pomieszało boli mnie każdy mięsień i nic mi się nie chce. Ale co zrobić trzeba się jakoś ruszać. zatem poszedłem załatwić parę spraw na mieście Później jeszcze w domu małe pranie i porządki. A potem znów leżenie w łóżeczku i karmienie się tabletkami i ferweksem. coś ta zima porządnie mi wygarbowała skórę.
Wieczorkiem chwilkę spędziłem na kurniku i na oglądaniu filmów w telewizji.
Serce splecione z ramion
kwitnie na polu słoneczników
Kłania się każdego dnia obłokom
nucąc pieśń wiosny
Fiołkami oddycha nadzieja
rysując ścieżki życia
i wiedzie rękę wyciągniętą z chlebem
zwyczajnie z dobroci duszy
A kiedy strach sie czai w ciemności
zapala gwiazd świeczniki srebrne
serdecznością otula gołębie
czule deklamując wiersze...
Choć czas kroczy stale do przodu
a wiatr rozwiewa kolejnej jesieni liście
To pieśń co płynie z głębi serca
wciąż na tym polu kwitnie...
brzdek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz