poniedziałek, 29 stycznia 2018

praca, muzyka i ... 2011.05.27

27 maja.2011

Przetarłem oczy ze zdziwienia bo okazało się że lekko przespałem budzik. A tu do pracy trzeba iść, a nikt nie będzie czekał, tylko kamery zobaczą co i jak. Więc szybciutko spakowałem się i pognałem na autobus.
W pracy czas płynął spokojnie i ospale. Odbyło się bez większych sensacji z kierownikiem. Pogoda  za oknem nawet spokojnie prezentowała swe walory. Ale mój czas nie pozwalał z niej korzystać.
Po pracy  pędziłem szybko do domu , bo o 20 miałem audycje  na radio - temat lata 80-te kontynuowałem nadal. Po dwóch godzinach grania  byłem tylko zdolny do tego żeby iść spać...

          W ogrodzie słów
          tańczysz okryta woalem szczęścia
          komplementy całują delikatnie
          ciało świątynie rozkoszy...

                    Zauroczone koliberki namiętności 
                    fruwają nieprzerwanie 
                    chcąc skosztować nektaru Twych ust
                    i aksamitu jędrnych piersi

          Wiatr rozwiewa  włosy figlarnie
          niczym złote fale oceanu
          w które zaplątują się bez pamięci
          miłosne płomienne westchnienia

                    Kroczysz delikatnie niesiona śpiewem
                    uwielbieniem rozkochanych oczu
                    Lubisz jak tytułują Cię boginią 
                    i wręczają  bukiety róż..

          Choć za zasłona przyciemnionych szkieł
          patrzą samcze iskry pożądania
          oceniają przydatność do zaspokojenia żądz..
          i z wywieszonym językiem podążają Twoim śladem..


brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz