2 czerwca. 2011
Zaraz po pracy udałem się do mojej znajomej ot tak , żeby pomóc jej przy rożnych tam sprawach domowych. Przestawianie różnych rzeczy. Koło południa przyszła do niej studentka na rozmowę i na różne takie tam sprawki . Ja w tym czasie troszeczkę zajmowałem się w szperaniu po stronkach internetowych. Na obiadek dziś koperkowa - bardzo dobra i szczerze powiem dawno nie jadłem.
Wieczorkiem zasiadłem na chwile do telewizorka, ale nie na długo bo jutro zas na rano mam do pracy.
Krzyczysz o wałasnej wolnosci
która tkos pęta kajdanami życia
która bruka słowami
zamykając w klatce nonsensu...
Narzekasz ze swiat gasi Twe pomysły
że nie sponsoruje twoich pragnień
Neka Cie opłatami za durnwe bilety
Podatkami od szczęścia i durnymi przepisami
Buntujesz sie przeciw władzy
porzadkowi i prawu
Chcesz być niezależny nieskrepowany
żyć pełną piersią i egoizmem...
Lecz przeciez nikt nie trzyma Cie na postronku
Nie jesteś niczyim latawcem w dłoni
Świat tez chce byc wolny od twych fanaberii
i nie chce uwazac Cię za pepek świata.
Marzenia nie spełniają się za darmo
Piwo, wódka też nie jest gratis
Kazdy chce by szanować jego wolność i godność
by na swój sposób zyć pod tym samym niebem...
brzdek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz