30 czerwca 2011
Ostatni dzień czerwca ruszył ostro z kopyta am ja i tak leżałem sobie w łóżeczku , oczywiście po nocnej zmianie przyszła pora na odsypianie. gdzies koło południa poszedłem na małe zakupy do tesco i do obi. potem pojechałem do cioci Krysi ot tak na chwile posiedzieć i spędzić czas z rodzinką. Wieczorkiem znów zasiadłem za sterami radio i darłem się dla wszystkich słuchaczy 0d 20-22 różnorodnie jak to bywa, ale i tak chyba sie podobało...
Po audycji do łózeczka ale jakoś nie mogłem od razu zasnąć...
Wtulam się w Twoje słowa
bo one tak ciepło kołysza
ze miło jest zapomnieć
o tym ze swiat istnieje dookoła nas
w Twoich ramionach zasypia moje serce
kołysane Twym oddechem
i drzeniem spragnionych mysli
raj dotyka mego snu
A potem rozpływam sie delikatnie
na niebie marzeń
gdy twoje namiętne usta
składają na mej duszy pocałunek...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz