środa, 31 stycznia 2018

Ciachu prachu i do przodu 2011.0715

 15 lipca 2011
Ciachu prachu i do przodu... tak zawołałem kiedy się wyspałem... Najpierw śniadanko a potem sie przebieram i za robótkę bo czas ucieka.  Wszystko musi działać a ja kładę nowe kabelki  troszkę gipsuje oczywiście.  Robota ciutke się ślimaczy  ale co zrobić.  W między czasie jakieś drobne zakupy potem chwila na piwko  i spacerki ..
Pogoda nadal przyjemna  więc nie ma co narzekać.  troszkę mebelki przeszkadzają  we wszystkim i parę przedłużaczy ale  wszystko idzie do przodu....


         Skrzypce starego pasikonika
         porwały marzenia do tańca
         ciepłe ramiona ukołysały dusze
         budząc zapach fiołków

                  Letnia noc dodała odwagi
                  serce zaczęło śpiewać
                  usta szukały pocałunku
                  i szeptu rozkochanych słów

         Raz i dwa i trzy
         walc Straussa dyktował rytm
         w powietrzu unosił się lekko
         smak ciała i pożądania

                  zamknęłaś oczy kołysząc sie delikatnie
                  kochaj i całuj do białego rana
                  cała drżałaś 
                  czując namacalnie ogień namiętności

         Czułaś jak miłość Cię kąsa
         pomału po całym ciele
         Wzdychałaś rozpalona z podniecenia
         A to tylko komar wybrał się na kolacje...

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz