dzień jakis do niczego
czwartek 4 stycznia 2018
Po nocnej zmianie jakoś pada i nic mi sie nie chce, odsypiam nocke ,. Chyba się starzeje bo nawet z domu nie chce mi się wyjść.
zatem cały dzień plątam się to tu i tam i nic z tego nie ma.
Wieczorem dopiero biorę sie do życia i gram na radio od 20-23
.
Staje człowiek przed pustynią
z zapasem pytań
na które przez całe życie
nie znalazł odpowiedzi
Tu nie ma miejsca
gdzie można sie schować
gdzie można się przytulić
do cienia drzewa...
za to jest czas
i nieograniczona przestrzeń
można pozwolić myślom
gnać przed siebie
bez obawy ze uciekną do lasu...
Nie ma tu koloru nadziei
ani żadnej podpowiedzi
czy drogowskazu
tylko ziarna upływającego czasu
Człowiek zostaje sam ze sobą
staje się bramą do razu
i zarazem kluczem do niej
Czy da radę iść dalej
a może życie to jakaś fatamorgana
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz