piątek, 7 września 2018
z morskim .... 2017.12.11
wyspany? a jednak mały peszek
poniedziałek 11 grudnia 2017
Wyspałem sie ślicznie fanie jest spać i nie myśleć o której trzeba wstać. Niestety dzień nie zaczyna sie dobrze bo Krzychu miał stłuczkę. Jak pojechał do Koszalina coś tam nie poszło jak trzeba i "puknął" naukę jazdy. Ech nie źle sobie uszkodził autkom no cóż załamany trochę jest.
Przyjechał dziś p. Miecio od podłączenia pieca to ja od razu sie go pytam czy piec może stać na równo z podłoga czy musi byc jak poprzednio poniżej poziomu.
Stwierdza że może byc na równo jak najbardziej. Wiec mówie Krzychowi zeby tą nisze zalac betonem zeby było na równo. Po pierwsze nie bedzie schodka i nikt sie nie wywroci np coś niosąc, po drugie bedzie można manewrować piecem przy montażu(choć waży 400kg)
Wiec jutro pojedziemy szukać jakiegoś gruzu, a Dzis spokojnie spedzamy dzień Wieczorkiem lekko popijamy sobie piwko.
Z morskim wiatrem
co tańczy z falami
niosę swój krzyk duszy
która nie może pojąć
czemu człowiek gubi swój świat...
Czemu wszystko jest piękne
kiedy kryje sie tu pieniądz
Czemu takie drogie jest powietrze
dobre słowo
kawałek chleba
Wszystko przelicza sie na brzęk monet
A przecież ptaki nie płaca podatku
ani kwiaty nie odprowadzają żadnych składek
Słońce, deszcz i wiatr nie należą do żadnej partii
Dzikie mewy krzyczą na człowieka
żeby zatrzymał sie w w tym obłędzie
Ludzie rzucą w powietrze parę groszy
licząc na to że one będą milczeć
i udawać że wszystko w porządku
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz