poniedziałek, 20 sierpnia 2018

skrzypią drzwi... 2017.10.10

 ech a jednak chory...
wtorek 10 października 2017
Niestety się pogorszyło , moje zdrowie i zamiast pakować torbę na wyjazd musiałem iść do lekarza i.... antybiotyk mam do zażywania  ech no nie jest fajnie pakuje się do łózka i tyle. Mam wolne i zamiast jechać gdzieś to spędzę to na leżeniu w domu . Nie cierpię chorować.
Niestety muszę dziś odpuścić  granie na radio...

Skrzypią schody tajemniczości
choć nigdzie ich nie ma
furtka do azylu ciszy
jest jakby trochę inna

ściany zmieniły swe kolory
malowniczy ogród otworzył swe podwoje
Ale te same oczy i serce
otwierają przyjacielskie drzwi

Ukryty skrawek szczęścia
delikatny powiew pokoju duszy
przystań zmęczonego serca
otula dostatkiem i ciszą...

Lubie przysiąść u twego boku
otulony życiem
co kroczy spokojem przed siebie
Choć za oknem burza  
to tu czas się zatrzymał...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz