środa 29 listopada 2017
Po nocce kładę się na chwilę snu. gdzies około 14 wybieram się do Małgośki
Tu rzeczywiście odpoczywam , nie muszę myśleć o niczym , gadamy sobie rozwiązujemy krzyżówki i tak mija nam czas.
Do ciebie lecę moja kochana
na skrzydłach podniebnych latawców
Poniosą błękitne chmury
Chciałbym spijac smak twoich ust
i czytać książkę twego ciała
Odkrywać piekno nieba
dotykiem szeptać że cie kocham....
Bądź dobrym deszczem
dla kwiatów namiętności
pieśnią zakochanego wesołego słońca
nadzieja co zieleni wiosnę...
Wyjdź mi na przeciw
moja najmilsza
niech spotkają sie nasze serca
będziemy rajskim ogrodem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz