piątek, 27 lipca 2018
i do pracy... 2015.01.02
piątek 2 stycznia 2015
W drugim dniu Nowego Roku idę do pracy choć bardzo mi się nie chce. Ale co mi tam spędzam tu 12 godzin i tyle.
przez cały czas myślę tylko o tym jak wrócę do domu i będę mógł leniuchować.
Rozsypuje kwiaty przed twym balkonem
by uczynić dla ciebie wiosnę
byś poczuła zapach maja
pośród śnieżnej zimy
Kocham kiedy się uśmiechasz
taka wiosenną aurą duszy
kiedy myślisz o błękicie nieba
o kochających się ptakach i słońcu
Wręczam ci kolorowe baloniki
które poniosą do nieba
twe tańczące marzenia
by rozśmieszały nasze słońce
Uwielbiam kiedy tańczysz na bosaka
po kwitnącej łące
choćby to miało być w moim śnie
i masz domalowane skrzydła mój aniele
A ja mogę być dla ciebie owieczką
z dzwoneczkiem na szyi
by móc biegać za twoja nadzieją
i chować sie w ramionach moja pastereczko...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz