wtorek, 26 czerwca 2018
Wyjazd weny brak 2013.07.14
Niedziela 14 lipca 2013
Wstaje koło 3 rano pakuje prowiant na drogę i ruszam na tramwaj a nim na dworzec
Pociąg jest najpierw punktualny a potem jak zawsze lekko się spóźnia.
Podróż przebiega normalnie, choć z różnymi perypetiami komunikacyjnymi takimi jak walka o swoje miejsca miedzy pasażerami. Ot tak właśnie bywa w wagonie bezprzedziałowym – wszystko źle i niezręcznie numerowane.
Docieram na 16.00 Wreszcie zaczynam urlop i mogę odpocząć wśród ludzi z dala od pracy. Zupełnie inaczej się człowiek czuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz