Piątek 31 maja.2013
Ostatni dzień maja mija dość przyjemnie, czyli spełniam się, jako kucharz. Tak jakoś wzięło mnie żeby zrobić sobie andruta. Kupuje wafle i nutelle w sklepie i robię sobie andruta. Potem do tego galaretkę agrestową z rodzynkami i lody.
Normalnie coś mi się chyba dzieje, spadł cukier czy co?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz