czwartek, 28 czerwca 2018
niedzielnie 2014.03.30
niedziela marca 2014
Wracam do domu naprawdę padnięty, nocka była wykańczająca
Padam jak w malignie i próbuje zasnąć -trochę odpocząć.
Dzień się toczy w miarę lekko i spokojnie i nic się dzieje?
Pachnącej róży się kłaniam
Wychwalając Twój radosny uśmiech
Twą delikatność i łagodność
Czerwień warg uchylonych do pocałunku
Zapach czułej namiętności
Wiatr rozwiewa Twoje włosy
śpiewając kolejny poemat
Głaszcze płatki róży
drżeniem zamyślonego serca
W szepcie traw
uśmiechają się błękitne niezapominajki
przypominając o Twoich oczach
zapatrzonych w niebo
malują się w nich marzenia mojej duszy
Pomiędzy wonnością kwiatów
wyszukuję słów wydobywających się
Z Twoich delikatnych piersi
czuje jak drży moje serce
Muzyka ogrodu porywa mnie
w otwarte ramiona
Chcę z tobą tańczyć
i iść przez życie kochana.......
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz