piątek, 29 czerwca 2018
do pracki... 2014.05.22
Czwartek 22.maja 2014
Wstaję rano i wyruszam do pracy bo przecież trzeba coś popracować. Wiem to nie jest mój dyżur ale kolega poprosił bym wziął za niego zmianę więc jestem. A on odda mi przy okazji.
Dzień mija pomaleńku i spokojnie a ja po powrocie zabieram się za granie na Radiolatkach. Od 20 – 22
Zapatrzyłem się w Twe myśli
jak biegają po pianinie
szukając swych westchnień
brzmi kolejne preludium szczęścia
Kolorowe nuty słów
malują radosny krajobraz
twe czerwone wargi
są niezwykłym dyrygentem
Malowane zapachem bzu
tańczy serce
Uwielbiam podziwiać Twój oddech
scalony ze śpiewem dnia
Rozsiewasz wokół siebie
barwy rozmarzonego życia
pisząc kolejny poemat miłości
w dłoniach trzymasz dziękczynienie cudu
którym chcesz dzielić się ze wszystkimi….
brzdęk....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz